Wirtualne kasy a bezpieczeństwo fiskalne

Od czasu wejścia VATu w roku 1993 mamy do czynienia z urządzeniami fiskalnymi. Początkowo kas, a następnie także drukarek fiskalnych. Urządzenia te na przestrzeni lat zostały znacznie zminiaturyzowane i unowocześnione. Najnowsze modele to tzw. kasy online, czyli wysyłające na bieżąco wystawiane paragony fiskalne do Centralnego Repozytorium Kas. Jakby jednak nie patrzeć, są to urządzenia służące do niezaprzeczalnej rejestracji sprzedaży i tylko temu dedykowane.

Kasa fiskalna potrzebuje zmian

Kasa czy drukarka fiskalna może być mniej lub bardziej przyjaznym urządzeniem dla użytkownika – wystawimy na niej paragon fiskalny i w zasadzie tylko tyle. Integracja sprowadza się do podłączenia np. szalki ważącej czy terminala płatniczego do kasy czy też komputera do drukarki. Gdybyśmy jednak chcieli aby kasa wykonała za nas więcej pracy może to być niemożliwe, chyba że producent kas to przewidział. Jak wiadomo bycie na łasce czy niełasce jednego dostawcy jest zawsze nie na rękę biznesowi. Śruba, do której pasują nakrętki wielu dostawców jest zawsze bardziej pożądana gdyż biznes działa w coraz bardziej nieprzewidywalnym świecie i musi stosować elastyczne rozwiązania.

Mobilne rozwiązanie

Od mniej więcej dekady mamy na rynku uniwersalne urządzenia przenośne: smartfony i tablety. Każdy, kto używa na nich aplikacji doskonale czuje ich elastyczność i wielofunkcyjność. Można instalować dowolne oprogramowanie i używać urządzenia na wiele sposobów, co w biznesie jest bardzo istotne. To samo urządzenie może służyć jako kolektor danych do zrobienia inwentury, urządzenie do wystawiania faktur oraz kasa fiskalna. Dotychczas z reguły były to trzy różne urządzenia i zupełnie niepotrzebnie gdyż te funkcje z reguły się wzajemnie wykluczają. Ten przykład to tylko początek i zależnie od biznesu można sobie wyobrazić, że np. w taksówce smartfon będzie mógł być jednocześnie nawigacją, kasą i wyświetlaczem taksometru.

Wirtualna kasa

Rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie kas rejestrujących mających postać oprogramowania obowiązuje od czerwca 2020 roku, ale jego wymogów nie można spełnić tak od razu. Na pewno kilka firm zaczęło już prace nad stworzeniem aplikacji i być może także wysłało je już do Głównego Urzędu Miar do zbadania ich zgodności z rozporządzeniem. Tak czy owak na pierwsze aplikacje poczekamy zapewne kilka miesięcy, a być może nawet będzie to dopiero przełom tego roku i następnego, jeśli procesy spowolnią w związku z pandemią.

Warto obalić kilka mitów

Część środowisk gospodarczych, ekspertów oraz producentów dotychczasowych urządzeń fiskalnych podnosi argument o tym, że wirtualne kasy fiskalne będą na pewno mniej bezpieczne fiskalnie niż urządzenia dedykowane. To zrozumiałe, że nowości budzą obawy. Jednak niektóre argumenty wydają się być na wyrost:

  • Na przykład argument o tym, że na wirtualnej kasie można będzie nie rejestrować transakcji, odnosi się w stu procentach do tradycyjnych kas fiskalnych. Jeśli człowiek będzie świadomie unikał wystawienia paragonu fiskalnego to urządzenie mu w tym nie przeszkodzi.
  • Kolejny argument to możliwość kasowania transakcji w kasach wirtualnych. Nad tym argumentem warto się zastanowić dłużej. Producent kas fiskalnych tradycyjnych i wirtualnych swoje przychody buduje na zaufaniu do swoich urządzeń i oprogramowania. Można oczywiście założyć istnienie luk w oprogramowaniu, zaprogramowanych świadomie. Jednak po co producent miałby coś takiego robić? Wykrycie takiej sytuacji na wolnym rynku przy świetnie działających mediach w praktyce oznacza biznesowe samobójstwo. Z drugiej strony oprogramowanie podlega badaniu, nie tylko funkcjonalnym ale także pod kątem kodu źródłowego i tego typu operację dość łatwo wykryć.
  • Kolejnym argumentem jest możliwość istnienia fałszywych aplikacji udających kasy fiskalne. I tu faktycznie trzeba przyznać, że łatwiej jest napisać oprogramowanie udające kasę, nie poddawać go kosztownym badaniom i wypuścić je na rynek niż na przykład wyprodukować fałszywe urządzenie fiskalne. Jednak od czego tu jest nasze państwo. Wystarczy oficjalny rejestr producentów i aplikacji, a żaden świadomy przedsiębiorca nie użyje nie akceptowanego przez państwo oprogramowania.
  • Podnoszone są także argumenty o tym, że rozwiązania te będą tańsze. Jeśliby tak miało być to bardzo dobrze. Dzisiaj Minister Finansów dopłaca do zakupu urządzeń fiskalnych z naszych podatków. Przy zakupie oprogramowania tego robić nie będzie. Poza tym podobnie jak na rynku czeskim, aplikacje mogą być darmowe a zarabiać na wyświetlanych reklamach. Czy to źle jeśli w ten sposób działa już bardzo dużo twórców aplikacji?

Jakie oprogramowanie wybrać?

Technologia się rozwija, na rynku można znaleźć coraz to nowsze rozwiązania. To właśnie innowacyjność określa dziś długość procesu decyzyjnego klienta. Pionierzy świeżych możliwości zyskują więcej niż przedsiębiorcy, którzy stoją w miejscu. Wybierając wirtualną kasę fiskalną w formie oprogramowania, warto mieć na uwadze innowacyjne i proste rozwiązania. MobiKasa to aplikacja na smartfon lub tablet. Wszystkie wymagane funkcje masz w jednym miejscu, bez drogiego sprzętu. Ewidencję sprzedaży prowadzisz zgodnie z ustawą o Wirtualnych Kasach Fiskalnych – i stajesz się bardziej elastycznym. MobiKasa umożliwia Ci mobilną sprzedaż, prostotę i bezpieczeństwo. Sprawdź sam, co możesz zyskać!